2025
A z nich najpiękniejszy jest Gdańsk
Spacerowałam już po wielu hanzeatyckich miastach, zachwycając się ich architekturą i wyjątkowym klimatem, którego próżno szukać gdzieś indziej. Byłam m.in. w Lubece, w Lüneburgu, w Sztokholmie, w Bremen, w Stade, w Brugii i w Rydze. Pobyty w każdym z hanzeatyckich miast opisałam na blogu i wcale nie muszę teraz do tych wpisów zerkać, żeby pamiętać, że te relacje to nieprzerwane ciągi oczarowań i zachwytów. Jednak żadne z tych miast nie może się równać z naszym starym, dobrym i pięknym Gdańskiem, i nie piszę tak tylko dlatego, że pochodzę z Gdyni i w Gdańsku byłam dziesiątki razy. Gdańsk naprawdę jest zachwycający, ma mnóstwo wspaniałej architektury i przepięknych zakamarków, po których mogłabym spacerować bez końca. Ma również fajny klimat i równie fajnych mieszkańców.
Marzec był dla mnie okazją do powrotu do Gdańska i do spaceru ulubionymi uliczkami, taki spacer zawsze ogromnie mnie uszczęśliwia i chociaż odbyłam już takowych kilkadziesiąt nadal się zachwycam. Nie wyobrażam sobie co muszą czuć turyści podziwiający gdańską architekturę po raz pierwszy i czasami patrząc na nich zastanawiam się co czują.
W czasach szkolnych miałam znajomych w całym Trójmieście i spotykaliśmy się naprzemiennie w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. Zamiast WhatsApp-a mieliśmy: "widzimy się pod Neptunem".
I chociaż w Gdańsku zmienia się wiele to ja za każdym razem mam wrażenie, że na przestrzeni lat nic się tutaj nie zmieniło. Z całą pewnością mogę napisać, że nie zniknął fajny klimat, który można poczuć spacerując starymi uliczkami utkanymi z bruku i pięknych kamienic, z których każda opowiada swoją historię. Zagubienie się w ich labiryncie pozwala odnaleźć mnóstwo niezapomnianych wrażeń. Poza Długim Targiem i traktami nad Motławą również dużo się dzieje a ja z całego serca polecam "odbić" w bok przy Neptunie. Na bocznych szlakach wielkim atutem jest mniejsza ilość turystów co akurat w Gdańsku ma znaczenie. Jeśli chodzi o mnie to polecam Trójmiasto poza sezonem.
Mieliśmy szczęście bo dopisała nam pogoda i kiedy wysiadłam z samolotu szeroko uśmiechnęłam się do niebieskiego nieba, które mnie tu sprowadziło. Nawet jeszcze nie zaczęła się kalendarzowa wiosna a ja niemal miałam wrażenie, że czuję letni wiatr.
Pod względem ilości pięknych i oryginalnych kamienic oraz urokliwych zakamarków Gdańsk bije na głowę pozostałe hanzeatyckie miasta w których byłam i zdecydowaną większość tych niehanzeatyckich też. Nazywajcie to szaleństwem, nazywajcie przesadą albo regionalnym patriotyzmem, drugiego takiego miasta jak Gdańsk nie ma nigdzie we wszechświecie.
Ten widok nigdy nie przestanie mnie zachwycać.
Spójrzcie proszę wyżej: jedno zdjęcie, zaledwie cztery kamienice a tyle sposobności do zachwycenia się, że to się naprawdę w głowie nie mieści. I pomimo upływu lat i zmian, które zachodzą w Gdańsku a które najwyraźniej zauważają jego mieszkańcy, historia nadal przemawia tutaj bardzo głośno. Mam wrażenie, że niemal w każdym zakamarku Starego Miasta można odkryć ślady zapisanych w nim dziejów Gdańska.
W dzikim pędzie codzienności bezcenne jest wrażenie, że w Gdańsku zatrzymał się czas.
Nie powiem, miła jest świadomość, że mogę tutaj bywać regularnie i tak często jak najdzie mnie ochota i pozwoli na to wolny czas. Dobrze jest mieć do Gdańska i po drodze, i w miarę blisko.
Masz porównanie, ja znam tylko Gdańsk, który zawsze mi się podobał, a do kompletu Toruń i Poznań, no i Kraków oczywiście:-)
OdpowiedzUsuńGdańsk zawsze mi się podobał, Poznań i Kraków oczywiście też ale jednak co Gdańsk to Gdańsk 🙂
UsuńKraków, Wrocław i Toruń też są piękne. Każde z tych miast jednak ma swój specyficzny urok
OdpowiedzUsuńDla mnie Gdańsk jest najpiękniejszy bo jest mi bliski, mam z Gdańska ogrom pięknych wspomnień bo bywam tam regularnie już od dziecka. Z takim ładunkiem emocjonalnym żadne miasto nie może konkurować. Gdańsk to dla mnie nie tylko piękna architektura ale również bliscy ludzie co również ma duży wpływ na moje postrzeganie tego miasta.
UsuńZgadzam się. ro miasto jest niezwykle piękne, ile razy widzę zdjęcia i reportaż z tego miasta mam ochotę wsiąść do pociągu wcześnie rano i za trzy godziny tam już być , przespacerować się i wrócić nocą, i chyba to zrobię, niech tylko dzień zrobi si jeszcze dłuższy...Gdańsk jest coraz piękniejszy. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńZrób tak zanim zacznie się lato bo pomysł z jednodniową wycieczką do Gdańska jest świetny. Jak zacznie się sezon to zacznie się tłok a przedzieranie się przez tłumy jest mało przyjemne. Będę czekać na Twoje gdańskie wspomnienia bo uwielbiam czytać u innych o miejscach, które dobrze znam i porównywać wrażenia.
UsuńPozdrawiam cieplutko.
Z wymienionych przez Ciebie miast hanzeatyckich byłam tylko w Bremen, no i oczywiście w Gdańsku. I chociaż do Gdańska mam z południa Polski daleko i nie bywam w nim tak często, jak bym chciała to Gdańsk jest dla mnie wyjątkowym, klimatycznym, jednym z najpiękniejszych miast. Bywałam tam zawsze w sezonie, ale nawet tłumy nie odebrały mi radości z podziwiania tak wielu architektonicznych perełek. Przesyłam kwietniowe pozdrowienia :)))
OdpowiedzUsuńCieszę się, że nie tylko rozumiesz moje zachwyty Gdańskiem ale i je podzielasz. Bremen też jest piękne i dla mnie jest to jedno z najpiękniejszych niemieckich miast ale co Gdańsk to Gdańsk. Nie dość, że jest cudne to jeszcze mam do niego ogromny sentyment a dla mnie uczucia są bardzo ważne w postrzeganiu świata i często mają wpływ na to, czy gdzieś jest mi fajnie czy nie.
UsuńKwietniowe serdeczności i uściski.
Wiele już razy czytałam o Gdańsku same hymny pochwalne, a ponieważ nigdy w nim nie byłam i nie znam go kompletnie, to chyba czas wielki złożyć wizytę Neptunowi.
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego, ale z Twoich zdjęć przypomina mi trochę mój ukochany Wrocław, a może to tylko moje stęsknione serce pokazuje mi to, co chciałabym widzieć?
W każdym razie zdjęcia są piękne, a Twój zachwyt rozumiem. Ja kiedy mówię o swoim rodzinnym Wrocławiu, również jestem pełna zachwytu i miłości.
Uściski, kochana... dobrego tygodnia i weekendu :)
Kurka wodna no, trochę ciężko mi uwierzyć, że jeszcze nie byłaś w Gdańsku bo wiesz co? Byłabyś przezachwycona. Skoro podoba Ci się Wrocław to Gdańsk również Cię zauroczy. Tyle tam pięknej architektury i uroczych zakamarków, że można spacerować bez końca. Może warto wpisać Gdańsk na listę tegorocznych weekendowych wyjazdów?
UsuńWysyłam Ci ogrom skąpanych w słońcu dobrych życzeń. Pięknej kwietniowej codzienności.
Zgadzam się, że Gdański jest nie tylko piękny ale też wyjątkowy. Dawno już nie byłem w tym mieście i mimo iż zapomina się niektórych szczegółów to zawsze zostaje to wrażenie zachwytu. My z południa Polski mamy dość daleko, ale jeździło się i dalej, może pora znowu się wybrać? Chociaż plany na ten rok już są ale kto wie? Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńNo wiem, że świat na nas nie poczeka i często musimy wybierać czy wrócić gdzieś, gdzie już byliśmy ale było tak fajnie, że ciągnie nas jeszcze raz czy obrać inny, nowy kierunek. I zdaję sobie sprawę, że często bardziej kuszące wydaje się to drugie. Ale polecam Gdańsk Waszej pamięci, może na końcówkę lata?🙂
UsuńPrzeserdeczne pozdrowienia.
Gdańsk jest absolutnie jednym z najpiękniejszych polskich miast! Pragnę jednak subiektywnie dodać, że na każdym Twoim zdjęciu to piękno zaklęte jest w historycznej zabudowie :-)) I taka właśnie architektura dawnych kamienic niezmiennie budzi mój wielki zachwyt! Kiedyś to umiano budować w sposób trwały i w różnych stylach architektury... a teraz beton, metal i szkło - też trwałe, ale koszmarnie brzydkie ;-))
OdpowiedzUsuńZ sentymentem wspominam odwiedziny nie tylko Gdańska, ale całego Trójmiasta!
Serdeczności posyłam i życzenia pogodnych, kwietniowych dni...
Anita