W słońcu i w deszczu przez Florencję. Czym mnie zauroczyła toskańska stolica
Z pełną świadomością tego, że z podróżniczych zaległości nie wygrzebię się chyba nigdy w życiu, dopisałam przed chwilą w kajecie kilka miejsc z ostatniej krótkiej podróży, o których chciałabym kiedyś tu wspomnieć. Ja wiem, że urodzaj w odbytych pod…