Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Hej Berlin, możemy się zakumplować

Jakiś czas temu byłam na szkoleniu w Berlinie. W samym szkoleniu nie było nic złego nawet pomijając fakt, że musiałam wstać o czwartej bo szkolenie zaczynało się o dziewiątej a ja miałam przed sobą ponad dwie godziny drogi. Główny problem tkwił w d…

Berlin. Nie będzie z tego miłości

Nie polubię Berlina chyba nigdy. Już po pierwszej wizycie w niemieckiej stolicy nie kryłam tu na blogu moich niegatywnych odczuć i raczej mało pozytywnych wrażeń. Jednak berliński wpis zakończyłam słowami, że Berlin zasługuje na kolejną szansę i by…

Co mur dzielił - sztuka połączyła.

Fajnie, że runął. Jeszcze fajniej, że jednak nie do końca. Kiedyś dzielił miasto i ludzi, dzisiaj łączy turystów, dla których jest nieodłącznym elementem spaceru bo Berlinie. Zakaz przekraczania muru zamienił się w wolność słowa, obrazu i przekazu. …

Go West.Trzy dni w Berlinie.

W Berlinie spędziłam trzy dni pod koniec lipca ubiegłego roku. Miasto od dawna znajdowało się na mojej podróżniczej liście i nie wiem czemu tyle czasu zajęło mi dotarcie tam. A przecież wystarczyło podjąć żeńską decyzję, zorganizować kilka dni wo…