Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


14/02
2024

Haut Königsburg. Alzacki zamek na wzgórzu

 Już już brałam się za pisanie o zamku, który zwiedziliśmy w Danii w tym cudownym czasie rozciągniętym pomiędzy kolejnymi przygodami z samochodem, kiedy zdałam sprawę, że w temacie zamków mam jeszcze zaległości z Alzacji. Myślę, że stało się to w następstwie naturalnego odruchu, kiedy to moje otulone szarugą myśli pomknęły do tych lepszych czasów, kiedy przez kilka dni codziennie świeciło słońce.

Pomimo tego, że zamek nie jest zbyt potężny widać go już z daleka. Położenie na samym szczycie wzgórza sprzyja rzucaniu się w oczy, zwłaszcza w taki dzień jak kiedy byliśmy tam my - słoneczny i bezchmurny, z niebem jak z marzeń.


Październikowa pogoda potrafi płatać figle ale nam w Alzacji sprzyjała, codziennie ofiarując słońce i obłędne, bezchmurne niebo. Przez cały nasz pobyt było cudnie co zdecydowanie ułatwiało cieszenie się każdą chwilą i bezproblemową realizację tego co było w planach, a nawet kilku rzeczy więcej.



Francja słynie z Alzacji a Alzacja z klimatycznych miasteczek, zamków i wyśmienitych win. Wina piliśmy, miasteczek odwiedziliśmy kilka ( wszystkie zachwycające ), tylko zamków było mało ale jeden to też coś. W temacie win i miasteczek mamy zdecydowanie bogatsze doświadczenia.




Haut Königsburg został zbudowany w strategicznej lokalizacji w Wogezach, na skalistym wzgórzu o wysokości 757 m n.p.m. Historia zamku jest długa i burzliwa, z dwoma tragicznymi momentami. Raz, w 1462 roku został zburzony po czym w latach 1479-1519 odbudowany. Podczas wojny trzydziestoletniej zamek został spalony w 1633 roku i ponownie odbudowany. Do 1919 roku zamek należał do Niemiec ale zgodnie z postanowieniami traktatu wersalskiego został przekazany Francji a od roku 1993 jest zabytkiem narodowym.

Pomimo matury z historii, w przekazywaniu suchych aczkolwiek historycznych faktów jestem słaba a całą wiedzę, którą się tutaj chwalę, mam z darmowej ulotki. Takie życie. Podróżuję sercem i jakoś niespecjalnie mam pamięć do przydatnych i z reguły mądrych faktów.


Zatem w dalszej części będzie po mojemu. Tym co chyba najbardziej utknęło mi w pamięci z pobytu na zamku były piękne widoki i tłok, pomimo października. Wśród zaparkowanych samochodów można było zauważyć tablice rejestracyjne z wielu europejskich krajów, od Hiszpanii po Norwegię, co chyba najlepiej świadczy o tym, że przyciąga tłumy. Nie chciałabym przekonać się co się tutaj dzieje w wakacje. Przy zamku nie ma parkingu zatem samochody parkują na poboczu drogi prowadzącej do zamku. My byliśmy po sezonie a i tak po zostawieniu samochodu czekała nas wcale nie taka krótka droga w górę.



Z niemal każdego, dostępnego turyście miejsca, rozciągają się z zamku przepiękne widoki na tę bliższą ale i dalszą okolicę. W połowie października alzacka jesień była jeszcza słabo widoczna, słabo też zauważalna w pogodzie, i na zdjęciach przypomina raczej późne lato. Jedynie po przygaszonych odcieniach zieleni można poznać, że prawdziwa jesień, objawiająca się ciepłymi kolorach liści, zacznie się niebawem.


Zamków w Alzacji mijaliśmy po drodze kilka ale to właśnie Königsburg wydał nam się najciekawszy i najbardziej wart przyjrzenia się mu z bliska. I chociaż ilość tych historycznych budowli sprawia, że można zwiedzać Alzację ich szlakiem, na trasie naszej wycieczki stanął właśnie ten. I to właśnie w nim, i na wzgórzu, na którym się znajduje, spędziliśmy ostatnie, alzackie przedpołudnie.

Komentarze

  1. No proszę, kiedyś taki zamek pewno zdobywano dniami czy tygodniami, a Ciebie, Wam udało się w jeden dzień i z jakim efektem. Październikowa pogoda o ile jest taka idealna jak na zdjęciach dodatkowo wzbogaca i potęguje radość bycia tam i konsumowania że tak powiem przygody. Rzeczywiście widoki przepiękne a i wokół zamku , czy sam zamek wygląda na bardzo solidny z kamiennymi fasadami i co rzuca się w oko zadbany, niemal jakby zamieszkały. Jednym słowem super sprawa!
    Miłego świętowania... Monia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobyliśmy ten zamek szybko i szturmem bo samochodem :). Zamek jest w całości odbudowany, nie ma ani jednego fragmentu, który można by nazwać ruinami. A widoki jak sam widzisz - cudo!
      Pozdrawiam Cię przeserdecznie i życzę Ci udanego i w ogóle nie nudnego weekendu. Bądź szczęśliwy.

      Usuń
  2. To jest to, co tygryski lubią najbardziej!
    Szczegółami z historii nie martw się wcale, my tez zwiedzamy sercem i emocjami, a wszystko inne każdy może sprawdzić w sieci.
    Twoje wrażenia i fotki są ważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tygryski i my, ludzie rządni przygód i ciekawych wrażeń :).
      Witaj w klubie patrzących i zapamiętujących sercem. Ale nam dobrze, no nie?
      Serdeczności.

      Usuń
  3. Mimo że nie duży to i tak piękny i robi wrażenie! Świetna wycieczka, piękne niebo - słowem idealnie 👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze smutkiem muszę przyznać, że ducha przeszłości można było poczuć jedynie momentami ale widoki wynagradzały to, czego brakowało :)

      Usuń
  4. Jak wiesz my też lubimy zamki. Zaciekawił mnie odcień kamienia z którego jest zbudowany, pięknie kontrastuje z niezwykle intensywnym niebem. Taki potężny gotycki zamek robi wrażenie, zwiedzanie go musiało być niesamowitym przeżyciem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko niewielka część zamkowych wnętrz jest dostępna dla zwiedzających. Może i zamek jest potężny ale zwiedzanie go trwa niezbyt długo. Jestem ciekawa co się znajduje w pomieszczeniach do których nie ma dostępu.
      Przesyłam Ci ogrom serdecznych pozdrowień i życzę fajnego weekendu.

      Usuń
  5. Zawsze myślałam, że to będzie Prowansja, w ubiegłym roku zakochałam się w Szampanii, ale jak patrzę na te fotki z Alzacji… 😉 Na początek, zachęciłaś mnie do odwiedzenia, zamku też😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Alzacji zakochasz się też, co do tego to nie mam ani grama wątpliwości. Uściski.

      Usuń
  6. Zamki na wzgórzach zawsze wyglądają dla mnie, jak z baśni. :) Przyznam, że też mam wręcz marną wiedzę, szybko zapominam historyczne fakty...nie wiem cóż tak, ale ulatują. Zamek jest wspaniały, te ściany, dodatki, tak tam klimatycznie. Bardzo ładne zdjęcia, cudowny w nich klimat. Myślę, że tam to łatwo poczuć się, jak w baśni, kojarzy mi się to miejsce z jakąś bajką, ale nie umiem skojarzyć teraz, z jaką... Pozdrawiam Cię i życzę, by nad Tobą świeciło już dużo słońca. :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się najbardziej skupiam na tym co widzę i co czuję i to też najbardziej z poznawania świata zapamiętuję. I jeszcze mi się fajnie zrymowało :).
      Agulka, ja Tobie też wysyłam przeogromną ilość moich ciepłych myśli. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze a codzienność dostarcza Ci wielu powodów do radości.

      Usuń
  7. Zamek robi wrażenie swoim majestatem. Dziękuję, że dzięki Tobie mogłam go zobaczyć i chociaż w wirtualny sposób - zwiedzić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie. Zawsze jestem szczęśliwa mogąc dzielić się z Wami tym co widziałam i przeżyłam. Pozdrawiam Cię cieplutko.

      Usuń
  8. Imponująca budowla, świetnie wpisana w skalne tło. Lubię takie stare zamczyska. Ten co prawda ma nieco nowsze, odbudowane fragmenty, ale robi wrażenie. Fajnie, że tam zajrzeliście, bo zamek jest bardzo popularny. Namiętnie oglądam serial dokumentalny "Świat z góry" i tam też o nim mówili.
    Dzięki Monia, wiele przyjemności na "prawie" wiosenne dni:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzisiaj było naprawdę wiosennie. Widziałam przebiśniegi i pierwszy raz poszłam do pracy w wiosennych butach. Od jutra podobno znów wraca niepogoda ale nic to, co się dzisiaj nacieszyłam to moje! W pracy nawet miałam moment, że na jutro planowałam sobie pochować swetry i płaszcze ha ha ha. Jak to ja, optymizm godny wariatki :).
      Miłego weekendu Uleńka, dużo radości.

      Usuń
  9. Jeju, uwielbiam zwiedzać zamki. Twoje zdjęcia robią wrażenie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również przesyłam ogrom pozdrowień.

      Usuń
  10. Czy tam na wierzchołku znajduje się wiatrak? Ja chyba mam naparstek z tego zamku, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  11. Monia, przepiękny zamek, otoczenie, widoki - wszystko. Tak mi się skojarzyło z zamkiem Tęczyńskich w moim Tenczynku, raju lat dziecięcych 🙂 Dziękuję za takie cudne fotki, miło mi się na sercu zrobiło. Buziaki 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tym w sumie niepozornym wpisem rozbudziłam w Tobie dobre wspomnienia. Też mi się zrobiło miło na sercu. Przytulam Cię z całych sił ❤️

      Usuń
  12. Niezły widok i z dołu, z tym zalesionym wzgórzem, i oczywiście z góry. Lubię zwiedzać zamki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zwłaszcza takie trochę tajemnicze, bez zbyt bogato wyposażonych wnętrz

      Usuń
  13. Jaki fantastyczny widok z góry, jak z samolotu.
    Nie dziwię się, że chcieliście się tam wdrapać, mimo sporej odległości od zaparkowanego samochodu, też bym się wdrapywała :)
    A sam zamek fantastyczny, uwielbiam zwiedzać takie miejsca.
    Dziękuję za tę wirtualną wycieczkę i serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że sporą część wspinaczki pokonaliśmy samochodem, przez wygodę ale i brak czasu. Widoki z góry piękne, słońce sprzyja widoczności, która tego dnia sięgała aż po daleki horyzont.
      Serdeczności.

      Usuń
  14. ależ monumentalny! robi wielkie wrażenie! uwielbiam zwiedzać zamki !
    https://okularnicawkapciach.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Monis u Ciebie te wpiay pojawiają sie jak grzyby po deszczu :) super opis zamku! To musi być niesamowite przeżycie odwiedzić takie magiczne miejsce. Ciekawe, ile osób z całej Europy przyjeżdża tu, by podziwiać te widoki. Zdjęcia naprawdę robią wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzyby po deszczu? Raz na tydzień to nie jest jakaś zawrotna częstotliwość. Żaden grzybiarz nie byłby zadowolony 🙂. Uściski z samolotu.

      Usuń
  16. Zamek cudo. Jak jak lubię takie budowle a gdy nie są ruinami to jeszcze bardziej. Cichutko marzę o poznaniu Alzacji.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei chyba bardziej lubię zamki nadgryzione upływem czasu...
      Serdeczności.

      Usuń
  17. Rozpływam się nad tymi zdjęciami. Uwielbiam zamki. A wąchanie murów i wyobrażanie sobie życia dawnych mieszkańców, to najlepszy sposób na zwiedzanie takich miejsc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również na moje zwiedzanie wąchanie ma ogromny wpływ, nawet nie wiesz z ilu miejsc mam zapachowe wspomnienia, które może przywołać nawet najmniejsza zapachowa nuta. Pamiętam, że kiedyś nawet czytałam o tym, że takie zapamiętywanie zapachów ma swoją specjalistyczną nazwę zatem jesteśmy zdiagnozowane :)

      Usuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.