Nie płacz, że coś się skończyło. Ciesz się, że Ci się to przytrafiło. ( G.G. Márquez )

wtorek, 23 kwietnia 2013

Dziś od rana wielkie święto!

   Dzisiaj Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Święto wszystkich tych, którym czytanie jest bliskie. Ja dzisiaj też świętuję, bo książki kocham a czytać uwielbiam. Marzy mi się mieć kiedyś dom pełen książek, uginające się półki tworzące moją prywatną bibliotekę, świat w którym będę mogła się schować jak tylko najdzie mnie ochota. Książki towarzyszą mi od małego, najpierw za sprawą rodziców, którzy zadbali o to, żebym polubiła czytanie. Później już sama o to zadbałam. I tak już zostało:). Były co prawda różne etapy mojego czytelnictwa - raz czytałam mniej, raz pochłaniałam książki w ilościach hurtowych, ale zawsze książki były blisko. Potrafiłam rano wstać pół godziny szybciej tylko po to, żeby sobie spokojnie poczytać przy porannej herbacie. Książka jest nieodłącznym elementem mojej codzienności i bez niej nie wyobrażam sobie życia.



Chciałabym móc napisać, że to wszystko moje :)





  Czytam przed snem, czytam w podróży i to dzięki książce przetrwałam jakoś noce spędzane na lotniskach. Potrafię nawet czytać idąc z psem na spacer. Nie czytam w wannie i nie czytam przy jedzeniu, ale zdarza mi się czytać myjąc zęby. Używam zakładek bo o książki dbam. Kiedyś pracowałam w hotelu w UK i przygarniałam książki pozostawione w pokojach, przy czym przygarnięcie polegało na tym, że poprostu wyciągałam je ze śmietników i zabierałam do domu. Nie wiem czy za bardzo nie biorę sobie do serca wierzenia, że książki mają duszę:). Aha, no i jeszcze jak kupuję torebkę to patrzę, czy się książka zmieści :). W związku z tym zdarza mi się, aczkolwiek rzadko bo tego nie lubię, czytać dwie książki jednocześnie. A to przez to, że czasami niektóre są za duże albo za ciężkie żeby je taszczyć ze sobą codziennie.




  Oprócz czytania uwielbiam kupować książki. Najczęściej kupuję je przez internet, ze względu na ceny rzecz jasna. No ale czasami w księgarniach też można znaleźć promocje. Nawet jeżeli nic nie kupuję, to i tak lubię odwiedzać księgarnie. Przekraczam próg i od razu jakoś wszystko jest inaczej. Zaszywam się między półkami i serce mi się raduje i nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

  Wspomniałam już, że wącham książki? :)

Na zdjęciu powyżej połączenie moich dwóch pasji - czytania i "rowerowania". 



A na koniec podzielę się w Wami jeszcze moimi marzenio - planami. Nawet jest Ktoś kto mi obiecał, że się spełnią.




A najlepszy sposób na celebrowanie dzisiejszego dnia to oczywiście z książką w ręku. Co prawda ja świętuję już od kilku dni bo w związku z dzisiejszym świętem zarówno księgarnie internetowe jak i te "stacjonarne" kusiły fajnymi promocjami. Więc teraz na przeczytanie czeka spora "kupka" a ja mam dylemat od czego zacząć.

Zaczęłam od tej na samej górze...

  Poziom czytelnictwa w Polsce jaki jest, każdy wie. Ale to nie moja wina, ja mam sumienie czyste, bo staram się jak nie wiem co :) i robię to z przyjemnością. Życia bez czytania sobie nie wyobrażam. Co tam życia, jak sobie nie wyobrażam takiego dnia. Więc dzisiaj świętuję, oczywiście z książką w ręku. I winka się nawet napiję,ooo.

  
  "Książki są bramą, przez którą wychodzisz na ulicę, mówiła Patricia. Dzięki nim uczysz się, mądrzejesz, podróżujesz, marzysz, wyobrażasz sobie, przeżywasz losy innych, swoje życie mnożysz razy tysiąc. Ciekawe, czy ktoś da ci więcej za tak niewiele. Pomagają też odpędzić różne złe rzeczy - samotność, upiory i tym podobne g... . Czasem się zastanawiam, jak możecie znieść to wszystko Wy, którzy nie czytacie." A. Pérez-Reverte  "Królowa Południa"


PS. Zdjęcia ( poza tym ostatnim ) oczywiście wyszperane w internecie. Właścicielom tych wnętrz z całego serca zazdroszczę:).

33 komentarze:

  1. Pamietam jak jeszcze bedac w Polsce podczas dni ksiazki szalalo sie w ksiegarniach ;) Wstyd, ale troche zaniedbalam czytanie. Nie ma usprawiedliwienia, Musze powrocic do swojej "do przeczytania" listy :)

    Jakie ksiazki najbardziej lubisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam czytać, więc aktualnie szkoda mi trochę, że czytam tak mało. Zwyczajnie brakuje mi czasu...

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ksiazki sa cudowne, kiedys spedzilam cale 2 mce wakacji nie schodzac z balkonu i czytajac (ponad 60 pozycji) i wspominam to lato jako najlepsze wakacje w zyciu :) tez by sie chcialo miec taka biblioteczke jak na zdjeciach :)) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nawet dzisiaj odwiedziłam Empik. Rozczarowałam się. Pomyślałam, że skoro święto książki, a Empik jest patronem akcji "poprawiam statystyki-czytam" będzie jakąś ciekawa promocja. Np. zniżka na zakup wybranej książki... Niestety..Tylko gazetka promocyjna i niestety mojego tytułu nie ma ujętego w gazetce promocyjnej..

    :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Inspiracje piękne, marzenie mieć taki księgozbiór pod dachem :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak kiedyś kupię duży stary dom, jeden z pokoi będzie wyglądał tak, jak te, na Twoich zdjęciach. Moje książki są poupuchane po mieszkaniu, a zasługują na godną ekspozycję. Te przy łóżku w sypialni już się chyba lekko gniewają, bo z półki wylały sie na podłogę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spełnienia marzenia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Napiszę tylko tyle, jak widzę takie zdjęcia i biblioteki dech mi zapiera. Pamiętasz, była reklama piwa, gdzie kobiety piszczały w garderobie pełnej butów, a faceci pełnej piwa. Dla mnie w tej reklamie musiałaby być właśnie taka biblioteka :) Też bym piszczała :]

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam książki, są niezawodnym sposobem na nudę, długie zimowe wieczory, letnie przesiadywanie w ogrodzie, przepiękne zdjęcia wyszukałaś, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. Też miałam różne etapy czytelnictwa. Potrafiłam przeczytać kilkadziesiąt/kilkanaście książek w miesiącu. Teraz tylko kilka, 2-3, ale i tak jest dobrze - czytam dużo świadomiej, wyciągam więcej z tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam książkowe wzloty i upadki, istne "fale". Potrafię pół roku nie przeczytać nic, żeby w kolejnym miesiącu przeczytać 10. Też mam tak z mlekiem, mogę nie pić 3 miesiące, a jak w końcu dorwę to wypijam litr ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja tez mam sumienie czyste, w kwestii czytania oczywiście:-) I w tej samej kwestii dodakowo jestem mało tolerancyjna - zupełenie nie rozumiem ludzi, któzy nie czytają i czytać nie lubią! No, a ceny książek, to już inna sprawa...pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest dopiero święto ;) człowiek czytający dużo książek jest człowiekiem ciekawym :) osobiście również uwielbiam czytać ostatnio jestem fanką Sparks-a jednak w szkole (ZNAJOMI) uważają, że czytanie książek to "siara" ;/ bez-sensu są ich słowa. Zdjęcia umieszczone w Twoim poście są bardzo inspirujące :) niejeden kącik bym chciała w pokoju tak jak na tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzy mi sie taki pokoj biblioteka, zawsze mi sie marzyl. Od zawsze tez czytam. Nie wyobrazam sobie nie czytac. Jak nie mam ksiazki na podoredziu to czytam etykiety na produktach...:)Moja chec podrozy i poznawania miejsc wziela sie poniekad z ksiazek. Mysle,ze Tomek Wilmowski maczal w tym palce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez mialam rozne fazy czytelnictwa i rozne zainteresowania ksiazkowe. Bez wzgledu na to jednak co akurat czytam jedno zostawalo bez zmian: tez wacham ksiazki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to się nazywa mieć księgozbiór ! ;)
    uwielbiam czytać i z wielką radością obserwuję jak moje dziecko połyka wręcz książki ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne te wnętrza (choć przyznam, że mój rodzinny dom wyglądał podobnie, jeśli chodzi o książki od podłogi po sufit :))

    OdpowiedzUsuń
  18. W Merlinie była promocja 30%, a ja przegapiłam:-( Choć z drugie strony może i lepiej, bo znając moją rozrzutność:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zamówiłam w Merlinie pakiecik, rozłożyłam dostawę na dwie części ale kod rabatowy poszedł. W mojej bibliotece są audiobooki i to jest fantastyczne - za darmo i nie zajmują miejsca! Ale mam takie książki, które uwielbiam mieć! Zdjęcia fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nic tak nie kształci i nie rozwija jak właśnie książka. Ja ostatnio czytam Pawlikowską i jestem zafascynowana :) inspirujące zdjęcia, kiedyś będę miała taki zbiór :))

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja Ci życzę by te marzenia się spełniły i zostanę tu by kiedyś to przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiedziałam, że jest taki dzień. ^^ Mi się marzy własna księgarnia, a najlepiej antykwariat. :D
    Również wącham książki, mają taki swój cudowny zapach.
    Ja dużo książek pożyczam od innych i innym, no ale to nie jest to samo co mieć. Dlatego jak jakaś książka wyjątkowo mi się podoba, to i tak potem ją kupuję. :)
    W Matrasie mają bardzo fajne przeceny. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Marzy mi sie taka chałupka z mnóstwem książek do przeczytania! Ja też je wącham :) Trochę mi to w ebookach przeszkadza, że nie mogę powąchać :) Ale fakt, że jest to dużym ułatwieniem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pod postem mogę się podpisać obiema ręcami ;) tylko książek ostatnio nie wącham... przerzuciłam się na ebooki, wychodząc z założenia, że lepszy ebook niż nic :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow, ale dalas piekne inspiracje, az chcialabym miec w domu takie miejsce. Nigdy nie slyszalam o tym swiecie , a te lubie czytac ksiazki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytam twoje komentarze i jest mi bardzo milo, na prawde:) staram sie zrobic cos innego, nie chce chce byc kolejnym modowym blogiem, chce pokazac jak to wszystko wyglada moimi oczami, jaki jest moj punkt widzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Każdy powód do nabycia kolejnej książki jest dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sama kiedyś byłam molem książkowym, ale ostatnio jakoś brak czasu zabił moją miłość do książek. Ale obiecuję do niej wrócić i to jeszcze w to lato! Czytanie to cudowna pasja!

    OdpowiedzUsuń
  29. poziom czytelnictwa tez nie jest zanizony z mojej winy- nie wyobrazam sobie swqiata bez ksiazek !!!
    a te po polsku maja szczegolna wartosc bo tutaj sa dla mnie malo dostepne :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Hey,

    Moj przypadek jest identyczny. Nabawiłem sie leków i depresji po zażyciu LSD. Nigdy w zyciu nie brałem żadnych narkotyków i raz na imprezie ktoś mnie poczęstował cukierkiem czekoladowym a później po godzinie powiedział mi, że w srodku była niespodzianka - kwas LSD. Skończyło się dla mnie tragicznie bo wylądowałem w szpitalu. Będąc pod wpływem narkotyku nagle strasznie tętno mi skoczyło, wzrost temperatury, zawroty głowy, uczucie omdlewania. Od razy pojawiły się myśli, że mogę umrzeć. Wpadłem w panikę i zadzwoniłem po karetkę. Przyjechali, dali mi środek uspokajający i stwierdzili, ze nic mi nie jest. Ale jednak dla pewności zabrali mnie do szpitala na obserwacje. W szpitalu tez niczego nie stwierdzili i puscili mnie do domu. Po jakis dwóch tygodniach zaczęły się kołatania serca, lęki, koszmarne sny, totalne zmeczenie, uczucie derealizacji, otępienie emocjonalne. Później część tych objawów zniknęła. Niestety po dwóch miesiącach od tego zdarzenia wpadłem w totalną depresję i objawy nerwicowe się jeszcze bardziej nasiliły. Od tego czasu jestem na lekach antydepresyjnych. Efectin przez 3 miesiące a teraz asentra. Diagnoza zespół stresu pourazowego. Na dzień dzisiejszy jestem prawie innym człowiekiem. Izoluje się od ludzi, nie pracuje, brak emocji, brak radości życiowej, brak jakiejkolwiek motywacji. Dorobiłem się śniegu optycznego przed oczami, szumów w uszach, zaburzeń widzenia, koncentracji i pamięci. Minęło 7 miesięcy od tego zdarzenia a ja ciągle nie mogę uwierzyć w to co się stało. Nigdy nie miałem żadnych problemów ze zdrowiem a teraz czuje się jak inwalida. Nie moge wybaczyc tym ludziom, ze coś takiego mi zrobili. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się z tego wyjść, ale wątpie czy kiedykolwiek wróce do stanu zdrowia z przed tego zdarzenia.

























































































































































































































































    OdpowiedzUsuń
  31. Zgadzam się w pełni z treścią Twojego posta :) Mi się też marzy biblioteczka, same książki i miękki fotel :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wnętrza zaprezentowane na zdjęciach bardzo zachęcająco i klimatyczne wyglądają faktycznie:) U mnie z czytaniem bywa różnie, ale w tym sensie, że albo mam książkowy 'atak' i pochłaniam książkę za książką albo nastają okresy całkowitej książkowej abstynencji;) Obecnie chodzi za mną jakiś dobry kryminał:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam takie zdjęcia.
    Z przyjemnością je obejrzałam.
    Gdy kiedykolwiek chodziłam i chodzę w odwiedziny zawsze w tych domach szukam bibliotek. Domy bez biblioteczek i książek to jak domy bez duszy.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.