Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


O Majorce, Minorce, Fryderyku Nieszopenie i blogowych przyjaźniach czyli jak mi się udała majówka

Co można zrobić w długi majowy weekend potocznie zwany majówką? Można leniuchować, grillować, sprzątać albo nadrabiać kinowe lub książkowe zaległości, możliwości jest ogrom. Można też spontanicznie kupić bilety na Majorkę i bez krzty wstydu oraz gr…

Magnoliowy zawrót głowy

Dacie wiarę, że w tym roku niemal przegapiłam magnolie? O mały włos a nie byłoby wpisu będącego jednym ze zwiastunów wiosny a który jest tradycją i jego pisanie zawsze niezmiernie mnie cieszy. Pierwsze wiosenne dni uszczęśliwiły mnie jeszcze w lut…

O urlopie, którego nie było i o tym, który był czyli jak było w Maroku

Kochani, witam Was po urlopie, moim nie Waszym,  no chyba że komuś z Was akurat zgrały się ze mną terminy. Usiądźcie wygodnie bo opowiem Wam jak to u mnie z tym urlopem było.   Aby jednak zacząć od początku musimy się cofnąć do roku 2019 ale nie oba…