Lepiej późno niż wcale. Wspomnienia z Pragi
Jak zapewne możecie się domyślać, z moich weekendowych planów rowerowej przejażdżki szlakiem moich miejsc mocy niezmiennie nie wychodzi nic. Pogoda jest jaka jest i nic sobie nie robi z moich gróźb i próśb aby okazała łaskę. W związku z tym dzisiaj…