Nie płacz, że coś się skończyło. Ciesz się, że Ci się to przytrafiło. ( G.G. Márquez )

sobota, 28 grudnia 2013

Coś się kończy, coś zaczyna...

  Koniec roku zmusza do podsumowań. Każdego roku dzień 31.12. daje nam okazję do "rozliczenia" się z tym co było i daje nadzieję, że nadchodzący rok będzie fajniejszy. Albo przynajmniej tak fajny jak ten, który właśnie mija. I razem z tą nadzieją budzą się nasze marzenia i oczekiwania, zmiana daty pobudza wyobraźnię i daje pole do popisu naszym życzeniom i planom. Nowy rok daje nam kolejne 12 miesięcy na realizację naszych planów i zamierzeń, 365 dni na wprowadzenie w naszym życiu zmian. A to jest mnóstwo czasu.

  Mijający rok miał jak dla mnie jedną ogromną wadę - za szybko minął. Mam wrażenie, że od poprzedniego 31.12 upłynęła chwila. Sporo się wydarzyło i w większości były to miłe rzeczy. Nie mogę narzekać. I nie będę. Spełniło się kilka moich marzeń, kilka zeszło na dalszy plan, niektóre zmieniły swoje położenie w mojej osobistej czasoprzestrzeni. Może podróżniczo nie było żadnych rewolucji ale trochę się działo. Najbardziej się cieszę, że udało mi się wreszcie dotrzeć do Pragi i Skalnego Miasta. Byłam chwilę we Wrocławiu, "wytropiłam" tylko kilka krasnali ( z braku czasu ), ale ta chwila wystarczyła bym zachwyciła się miastem i nabrała chęci na więcej. Spędziłam niespodziewany weekend w Londynie. Byłam na koncercie jednego z ulubionych hiszpańskich zespołów. Odbywałam codzienne długie rowerowe wycieczki wybrzeżem Morza Śródziemnego. Wszystkie te miłe chwile pozwalał mi upamiętniać aparat fotograficzny, który był w ciągłej eksploatacji. I który mi ukradziono zanim zdążyłam ocalić zdjęcia, zgrywając je na dysk. Kiedyś nawet nie potrafiłam sobie wyobrazić utraty zdjęć, pogodzenie się z utratą aparatu wydawało mi się dużo łatwiejsze. Za każdym razem jak słyszałam, że komuś ukradli aparat pełen zdjęć nawet nie próbowałam sobie wyobrazić, co się wtedy czuje. Teraz już niestety wiem.
 
  Tak jak wszyscy mam nadzieję, że rok 2014 też będzie dobrym rokiem. Oczekiwań nie mam żadnych. Mam marzenia. I plany. A oczekiwania jedynie wobec siebie samej - chciałabym dobrze i mądrze żyć, czerpać pełnymi garściami z najzwyklejszej nawet codzienności, celebrować i kolekcjonować piękne chwile, wykorzystywać stawiane na mojej drodze szanse, mieć odwagę zmienić to, co wymaga zmiany i akceptować to, czego zmienić nie mogę. Brać udział w fajnych wydarzeniach, nawet przy braku towarzystwa - chociaż z tym nigdy nie miałam problemów. Moja podróżnicza lista jest długaśna i niestety częściej do niej dopisuję niż odhaczam, chociaż chciałabym bardzo, żeby tendencja była odwrotna. Ale co zrobić skoro Świat jest taki cudny a ja wszędzie bym chciała zostawić ślady stóp...



 
  Chciałabym więcej czytać. Przeczytane w tym roku 36 książki to i tak sporo, ale głód mam większy. I listę książek do przeczytania też. Pewnie zaraz na blogach książkowych zaczną się pojawiać podsumowania a ja będę szeroko otwierała ze zdumienia oczy, patrząc na te liczby. Fakt, że ktoś był w stanie przeczytać 207 książek w ciągu roku ( i nie były to kilkustronicowe nowele ) nigdy nie przestanie mnie zdumiewać. Bardzo często taki wynik osiągają kobiety pracujące, wychowujące dzieci i mające na głowie wszystkie sprawy związane z prowadzeniem domu - co tym bardziej wydaje mi się nieprawdopodobne. I im zazdroszczę. Nie tyle tych przeczytanych książek ile tej umiejętności takiej organizacji życia, że "wszystko gra" i jeszcze jest czas na czytanie.

  Lista moich marzeń jest długa. Chciałabym skoczyć ze spadochronem lub odbyć lot paralotnią, a najlepiej i skoczyć, i polecieć :). Bo lubię być w przestworzach i patrzeć na Świat z góry.
 


Marzą mi się góry zimą.
 
 
 
Przytulić się do delfina i dać mu całusa - możliwość pogłaskania nie usatysfakcjonowała mnie i tylko rozbudziła mój apetyt.



 Chciałabym spędzić jeden dzień w Colmar i w Strasburgu, wypić kawę z Kasią a może nawet skusić się na żabie udko :). Przejechać wzdłuż hiszpański cypel La Manga, tym razem za kierownicą a nie jako pasażer. I żeby planowana samochodowa wyprawa po Portugalii doszła do skutku. Marzę o zanurzeniu się w Oceanie i zatopieniu spojrzenia w wyznaczonym przez Ocean horyzoncie. Chciałabym wrócić do Granady oraz poznać inne miasta Andaluzji - Sewillę, Malagę lub Cordobę. Obejrzeć spektakl flamenco. Chciałabym wrócić do Wrocławia i spotkać wszystkie krasnale. Powrót do Pragi też mam w planach, może niekoniecznie tych przyszłorocznych. Chciałabym, żeby dużo się działo. Ale jednocześnie żeby nie brakowało spokoju. Marzy mi się taka równowaga. Mam nadzieję, że już niedługo będę miała wymarzony aparat pozwalający mi upamiętnić wszystkie rzeczy wcześniej wymienione.

  A Wam życzę, żeby w 2014 wiały Wam pomyślne wiatry. Miejcie rozmach w marzeniach i odwagę w ich spełnianiu. Abyście jak najczęściej mogli pozwolić sobie na to, czego od dawna pragniecie. Życzę Wam pięknych wspomnień, które pozwolą przetrwać gorsze chwile, entuzjazmu, niegasnącego apetytu na życie oraz dobrych ludzi dookoła. Realizacji planów i zamierzeń. Dystansu do siebie i do otoczenia, nie martwcie się tym, na co nie macie wpływu. Nie żałujcie tego, co minęło ale z radością czekajcie na to, co nadejdzie. Życie jest pełne niespodzianek - niech to będą tylko te miłe.
 
  "Każde uderzenie serca jest kosmosem możliwości" - pamiętajcie o tym.



Dziękuję, że tu zaglądacie i poświęcacie mi chwilę. Chciałabym pisać częściej i bardziej regularnie ale niestety przeważnie perspektywa spędzenia wieczoru w towarzystwie laptopa trochę mnie przeraża :). No ale się postaram, to jedno z noworocznych postanowień. Dziękuję za wszystkie pozostawiane komentarze, które niezmiernie mnie cieszą. Dziękuję, że jesteście!

30 komentarzy:

  1. Piękne masz te plany :) I dużo działo się w tym roku :)
    Ja też coś ostatnimi czasy więcej dopisuję do mojej listy niż z niej odhaczam. Niestety nowy rok nie przyniesie najprawdopodobniej wielu podróży - pojawiły się inne priorytety, zobowiązania, finansowo trochę ciężko.
    W planach jest za to jedna, ale spora podróż, poza Europę. Zastępująca te krótsze, mniejsze. Mam nadzieję, ze dojdzie do skutku - zrobię wszystko, żeby doszła! ;)
    To taki moj noworoczny plan - zobaczymy ;) Tobie również życzę spełnienia wszystkich :)
    Szczęsliwego Nowego Roku Mo.! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Z całego serca życzę Ci spełnienia...Niech ten Nowy 2014 będzie cudownym, fascynującym i zadziwiającym Rokiem!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham książki ale jak widać nie przeczytałam nawet 15 w tym roku. W sumie czasu było mnóstwo, ale żeby trafić na książkę która mnie porwie... Swoją droga nie mam tak za bardzo kaski na nowe książki. I to chyba główny powód. Większość była pożyczona. Teraz jak mam pracę to się zmieni. ^^
    Szczęśliwego Nowego Roku i oby Twoje postanowienia na rok 2014 się spełniły. :)
    Pozdrawiam. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. To byl aktywny rok u Ciebie widze :)
    Zycze bys mogla spelniac swe marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy dzień i każda chwila wypełniona po brzegi szczęściem daje poczucie że minęła szybko za szybko :)
    Spełniania marzeń!
    Też mam kilka do realizacji i czasem unikam głośne wypowiadania po to, by nie zapeszyć realizacji.
    Dużo szczęścia w kolejnym roku dla Ciebie MO!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mo, oby zdrowie pozwoliło Ci na realizację choć kilku punktów z listy, codzienność dawała mnóstwo radości, a odwaga pozwoliła sięgać po marzenia ;)
    P.S. Mnie aparatu nie ukradziono, ale kiedyś poszedł nam komputer i nie udało się odzyskać masy zdjęć z kilku lat, których nie przyszło mi do głowy zgrać na płyty...człowiek uczy się całe życie, dobrze , że są chwile, które zostają w pamięci na zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. 36 książek to całkiem sporo Mo:) Widziałaś statystyki? Większość Polaków nie przeczytało żadnej. O laur za 200_ponad i ja nie będę ubiegać się. Nigdy aż tylu w ciągu roku nie przeczytałam. Moja mama połyka książki i kto wie, czy nie więcej niż 300 w tym roku:)
    Gonić marzenia, to najlepsze czego CI życzę. Bo cóż ma większy sens? Oczywiście zdrowie - o tym przekonuję się na każdym kroku. Pieniądze są ważne, bo pomagają żyć. Ale czym byłby świat gdyby nagle zniknęły marzenia?
    Szczęścia CI życzę i tej paralotni i Portugalii i wizyty u Kasi i wielu, wielu radości !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mo! Życzę Ci z całego serca by spełniło się wszystko o czym tylko marzysz! a co do książek to nie martw się nie jest tak źle, na szybkości policzyłam i niestety u mnie to wygląda dużo gorzej bo tylko 12:( obiecuję poprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mo, z całego serca życzę by spełniły się Twoje marzenia...
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Spełnienia, całej tej listy spełnienia. Marzenia, to coś, bez czego szara rzeczywistość byłaby obrzydliwie nudna, więc kolejnych marzeń też Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, właśnie powstał nowy projekt Wschodzące Gwiazdy, który ma na celu stworzenie "bazy" blogerów w blogosferze, poprzez prezentację blogów w wywiadach.
    Jeśli jesteś zainteresowana udziałem w projekcie to zapraszamy na wschodzace.blogspot.com - tam znajdziesz wszystkie informacje.

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne marzenia i myślę, że się spełnią, nawet to, na patrzenie na świat z góry :). Niech wszystko będzie wspaniałe dla Ciebie w 2014 roku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne marzenia. Będę trzymać kciuki za ich spełnienie, przede wszystkim za skok ze spadochronem :) Niech rok 2014 przyniesie Ci mnóstwo szczęścia i uśmiechów każdego dnia. Mnóstwo podróży i zdjęć, które będziesz mogła oglądać latami i miło wspominać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. zabie udko... przypomnialas mi ze tez kiedys postawilam sobie za cel je zjesc.. i zapomnialam:) moze dobrze od czasu do czasu zrobic taka liste postanowien... czlowiek sobie uswiadamia jak wiele jeszcze przed nim:) 3mam kciuki zeby udalo Ci sie zrealizowac jesli nie wszystkie to chociaz wiekszosc planow, i zeby nieustannie dochodzily nowe ... niech pasja do zycia i zostawiania sladow trwa:) pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę spełnienia planów i wszystkiego najlepszego w 2014 roku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez aparat bym odpuscila, ale zdjecia? prosilabym zlodzieja, zeby mi karte oddal chociaz. Ksiazek udalo mi sie przeczytac duzo, nie wiem ile, ale sporo, czytajac okolo pol godziny dziennie w drodze do pracy i z pracy, tylko i wylacznie, ale praktycznie zawsze. Zycze spelnienia marzen tych podrozniczych i nie tylko!

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo piękna notka ... przykro mi bardzo z powodu utraconego aparatu .. przydarzyło mi się to raz kiedyś kilka lat temu i było mi bardzo żal zdjęć bo trudno te chwile powtórzyć .. ale życzę nowego pięknego aparatu w Nowym Roku

    wiele dobra dla czterech stóp w Nowym Roku i wielu pięknych chwil razem :^)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój 2013 mogę podsumować całkiem nieźle:)) ale niech 2014 będzie przynajmniej taki jak mijający, albo jeszcze lepszy podróżniczo czego życzę i Tobie:) piękne miejsca zawsze warto oglądać! A książkowy głód czuję od dawna, zabieganie, zapracowanie i zwyczajnie brak czasu sprawia, że czytam w wannie, w busie itd, żeby tak usiąść po prostu się nie da. Chwilę wolnego wykorzystując w święta trochę poczytałam, ale zaraz trzeba wracać do obowiązków. Udanego wejścia w Nowy Lepszy Rok! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mo, mnie tez przelecialo...Ale w moim wieku to chyba normalne;)
    Swietne to Twoje podsumowanie:)
    Niech sie spelnia Twoje marzenia(wzruszylam sie) , zostawiaj wszedzie slady Twoich stop.
    Usciski sle i zyczenia Wspanialego Nowego Roku!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę Tobie w takim razie spełnienia marzeń, postawienia kroków w wielu wspaniałych i ciekawych miejscach!

    OdpowiedzUsuń
  21. 2013 był rokiem przełomowym :)) fajnie tak podróżować w następnym roku mam zamiar odwiedzić parę miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dobrze, że naszych wspomnień nikt nie jest w stanie ukraść! Życzę Ci z całego serca, aby wszystkie małe i duże marzenia udało się spełnić, żeby 2014 nie zawiódł Twoich oczekiwań i 31.12.2014 można było powiedzieć sobie "Tak. To był dobry rok!". Wszystkiego dobrego na kolejne dłuuugie 12 miesięcy! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No kochana :) cudowne plany! Życzę Ci, aby się spełniły :) szczególnie tego aparatu... bo wiem jak Ci go brak...


    Dziękuję Ci za miłe słowa u mnie i za życzenia noworoczne :) Piękny cytat wybrałaś...

    A tak z ciekawości dlaczego akurat chciałaś prowadzić na linii 134?? ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniały post, cudowne plany wspaniałe masz życie, tak miło się czyta twój blog, kiedy doceniasz to co masz.
    Życzę Ci z całego serca tego, co byś chciała i bądź z nami w tej internetowej przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  25. Praga to także moje marzenie, już raz tam byłam, ale musiałam się spieszyć, więc nie było przyjemnie. Nie cierpię zwiedzać w pośpiechu. Tak więc z mojej strony życzę mniej pośpiechu w nadchodzącym roku, żeby każda chwila dała nam maksymalnie dużo radości!

    OdpowiedzUsuń
  26. Spełnienia marzeń w Nowym Roku! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Mo, niech ten Nowy 2014 Rok będzie dla Ciebie wspaniały, obfitujący w szczęśliwe chwile. Życzę Ci by spełniły się marzenia i zdrowie dopisało. Niech radość gości w Twoim sercu każdego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tak jak Ty chciałabym odbyć lot paralotnią. Chciałabym też zrobić uprawnienia i po prostu latać na zawsze nie tylko jednorazowo. Oby nam się w którymś roku udało! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Życzę spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku:) Skalne Miasto miałam okazje zobaczyć i bardzo przypadło mi do gustu (pomimo podłej pogody):) Z każdym rokiem niestety coraz bardziej odczuwalny jest bieg czasu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniałe refleksje. Współczuje tylko aparatu.. Ja w Grecji byłam 4 mc temu i nie potrafię tych zdjęć usunąć, chociaż są już w komputerze i na płytach.. a co dopiero taka strata. Ludzie są okrutni..
    Pozdrawiam Mo i życzę, aby wszystkie plany i marzenia udały się zrealizować :-)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.