Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Spacer z krasnalami po Hitzacker

Dzisiaj w ramach wygrzebywania się z blogowych zaległości przeniesiemy się w czasie do końcówki września i pewnej pięknej, słonecznej niedzieli. Dzień był ciepły, idealny na małą wycieczkę a naszym celem była kolejna destynacja z długiej listy mie…

Niedziela na Antarktydzie

Pozostając w temacie zimy i mojej radości tym, że ta tegoroczna jest piękna, długa, mroźna i biała, i że takiej nie było od lat, zabiorę Was dzisiaj na Antarktydę.  Zdążyłam już Was zapewne przyzwyczaić do faktu, że niedaleko domu mam Malediwy, na k…