Nie płacz, że coś się skończyło. Ciesz się, że Ci się to przytrafiło. ( G.G. Márquez )

piątek, 15 lutego 2013

Baśniowe Maroko - Asila.

  Polecam gorąco każdemu. Bardzo gorąco. Asila utkwiła mi w pamięci jako białe miasto i tak też podobno jest nazywana. To idealne miejsce do spacerów pośród murów medyny, i ja tak spacerować mogłam bez końca. I bez końca też się zachwycać. Niektóre domy przypominają architekturę andaluzyjską - bielą ścian czy okiennicami i drzwiami pomalowanymi na kontrastujące ze ścianami kolory.

  Plac Abdellah Guennoun i wieża Al-Hamra - pomimo tego, że jest biała ( co widać gołym okiem ), jej nazwa znaczy "czerwona wieża".

Podczas spaceru w kilku miejscach zauważyliśmy niewielkie mostki nad uliczką.




Niektóre domy przypominają architekturę andaluzyjską - bielą ścian czy okiennicami i drzwiami pomalowanymi na kontrastujące ze ścianami kolory.




















Na samym krańcu medyny, po zachodniej stronie w morze wychodzi wąski i wysoki występ skalny, na którym zbudowano bastion obronny. Dzisiaj jest to rewelacyjne miejsce widokowe z fantastyczną panoramą Atlantyku.

Po falochronie - promenadzie można dojść do portu. U podnóża murów medyny, blisko plaży często zatrzymują się samochody turystyczne tworząc zaimprowizowany kemping. Blisko tego miejsca cumują łodzie rybackie i kutry. Jest też jadłodajnia dla rybaków, w której można zjeść pyszny rybny posiłek za kilka dirhamów.

W porównaniu z innymi miastami marokańskimi, Asila sprawia wrażenie czystej i spokojnej, nie ma tutaj naciągaczy ani natrętnych sprzedawców usiłujących sprzedać cokolwiek. Odbywa się tutaj wiele festiwali, imprez kulturalnych i wystaw sztuki. Medyna w niczym nie przypomina tej w Marrakeszu lub w Fezie, ale ma swóch charakter. Zbliżony co prawda architekturą do wielu miast południowej Hiszpanii, ale i tak jest to miejsce godne polecenia. My spędziliśmy tam jeden dzień w drodze powrotnej i myślę, że jednodniowy wypad jest w sam raz, jeżeli nastawiamy się tylko na zwiedzanie. Jeżeli ktoś ma w planach kąpiele w oceanie i wylegiwanie się na plaży, wtedy jeden dzień to za mało...

5 komentarzy:

  1. Maroko to egzotyka, ale taka bliższa nam,niż np. Etiopia

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie wypatrzyłaś te drzwi dziurki!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.