Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Kadry, które spadły mi z nieba

Najmilsi, spieszę Wam tylko donieść, że żyję i mam się dobrze ale zarobiona, nie mylić z zapracowana, jestem po łokcie. Z racji tego, że czasu mam niewiele bo tak się cudnie składa, że jestem w wiecznych rozjazdach, dzisiaj będzie post, który w wer…

Mostar. O magii, mroku, dymie i mokrym bruku

Chociaż od mojej wizyty w Mostarze minęło już sporo czasu ( policzyłam i wyszło mi pięć miesięcy i powinno się zgadzać bo liczyłam na palcach ) to dokładnie pamiętam jak mi tam było fajnie. Upływ czasu nie zatarł przywiezionych z Bośni wrażeń, od p…

Dom Derwiszów w Blagaj jako przerywnik w podróży

Planując chorwackie wakacje szybko wpadliśmy na pomysł, żeby przy okazji wyskoczyć na dzień lub dwa do Bośni i Hercegowiny i zobaczyć Mostar. Ja to w swoim planowaniu naprawdę muszę być ostrożna bo rozpędzam się szybko i gwałtownie i nagle z moich …