Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Wiosenka na torcie!

Zanim na dobre wybiję się z blogowego rytmu i zapomnę o tym ile radości mi to daje wrzucam na szybko kilka ujęć z mojej drogi do i z pracy. Co prawda na potrzeby cieszenia się wiosną muszę i wychodzić wcześniej z domu, i wracam później, i trochę zb…

Ale jazda! Pierwsze rowerowanie w tym roku

Sprawy moi drodzy wyglądają tak, że właśnie przed chwilą wróciłam do domu z pierwszej w tym roku przejażdżki rowerowej i jestem przeszczęśliwa. Ten dzień to również pierwsza posiadówka nad jeziorem, z książką, herbatą i słońcem świecącym mi prosto …

Czarna plaża Reynisfjara. Kto powiedział, że szczęście nie może być w ciemnych barwach?

Przyjrzałam się dzisiaj dokładniej przygotowanej specjalnie na potrzeby blogowania liście miejsc, o których chciałabym tu wspomnieć i cóż, nie wygląda to zbyt dobrze. To znaczy sama lista wygląda imponująco i gwarantuje mi ciągłość blogowania przy…

Spacer z krasnalami po Hitzacker

Dzisiaj w ramach wygrzebywania się z blogowych zaległości przeniesiemy się w czasie do końcówki września i pewnej pięknej, słonecznej niedzieli. Dzień był ciepły, idealny na małą wycieczkę a naszym celem była kolejna destynacja z długiej listy mie…