Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Malediwy po raz pierwszy w tym roku

Gdybym była influenserką mogłabym wykorzystać tytuł tego wpisu jako magnes zwiększający ilość wejść na mojego bloga. Malediwy po raz pierwszy w tym roku brzmią tak, jakbym podróżowała na te rajskie wyspy często i regularnie, no i przynajmniej kilka…

Wtorkowa lekkość bytu

Obudziłam się dzisiaj z jakimś dziwnym, niedającym się niczym uzasadnić niepokojem, chociaż spałam smacznie aż do dziewiątej. Nie pamiętam co mi się śniło i czy coś w ogóle, chociaż uczeni twierdzą, że śnimy co noc. Włączyłam radio, zrobiłam latte, …

Każdy ma takie Malediwy jakie sobie wymyśli

W związku z tym, że istnieje duże prawdopodobieństwo wprowadzenia Was w błąd tytułem od razu wyjaśniam, że nie, nie byłam na Malediwach ani nawet póki co się nie wybieram. Nawet do końca nie wiem czy bym chciała. No dobra, przekonaliście mnie, chcia…

Cieplejszy wieje wiatr

Słońce świeci jak zwariowane i wiosna śmieje się do nas od ucha do ucha. I czym więcej za oknem słońca tym nad blogiem więcej ciemnych chmur. W ogóle nie umiem się zmobilizować do tego, żeby temu mojemu trzymaniu się chmur poświęcić tyle czasu ile …

A jutro znowu pójdziemy nad rzekę...

Wczoraj pierwszy raz poczułam, że zbliża się jesień. Idąc do pracy wyszłam z domu prosto w mglisty i rzeźki poranek i chociaż po całonocnym deszczu powietrze pachniało świeżo i cudnie, to jednak już trochę jesiennie. Psychicznie, mentalnie i duchow…