2021
Dzikuska na urlopie
Nie było mnie tutaj dłużej niż zazwyczaj bo urlop. Nie do końca spodziewany, wynikający z faktu, że nie umiem liczyć. I jeszcze jestem gapa bo mając pewność, że wykorzystałam już całość urlopu na ten rok nawet nie przypuszczałam, że może być inaczej i nie sprawdzałam tego na rozliczeniu wypłaty. A tu proszę, miła jak puchaty koc informacja, że mam jeszcze dziewięć dni urlopu, który muszę wykorzystać do końca roku. Takim to sposobem pojechaliśmy na Litwę. I tak jak ja nie spodziewałam się, że mam jeszcze jakiś urlop tak też nikt z rodziny nie wiedział, że przyjadę.
I wiecie co? W ogóle mi tego urlopowego zabiegania nie brakowało. Nie miałam ochoty na zwiedzanie ani na żadne zakupy. Te nasze spacery były dla mnie wszystkim, najcudowniejszym planem dnia i jego główym a bywało że i jedynym punktem. Było leniwie i spokojnie, cały czas na jałowym biegu. Czuję się tak cudownie wypoczęta i pełna sił, że nie straszne mi nawet największe pracowe zabieganie. Mam tylko nadzieję, że to wszystko nie pryśnie jak mydlana bańka jutro o ósmej rano.
A to mnie zaskoczyłaś 😊 tą Litwą, oczywiście, bo śnieg miałam nawet przez chwilę we Wrocławiu, mam nadzieję, że w górach zostanie, bo nie zdążyłam z niego skorzystać. Pięknie ci tam było 😊
OdpowiedzUsuńNa Litwie bywam regularnie zatem jest szansa na to, że jeszcze nieraz Cię zaskoczę 🙂. Cieszę się, że na zdjęciach widać jaki to był cudny czas. Urlop najpiękniejszy z możliwych.
UsuńPrzepiękne zdjęcia, bajkowe, z innego świata - taki czysty, biały śnieg, bez źdźbła brudu aż mi się zdaje, że oddycham krystalicznym powietrzem patrząc w Lapka. Tylko patrzeć, a imć pan Andrzej Kmicic z ukochaną Oleńką wyskoczą saniami zza zakrętu...
OdpowiedzUsuńWyskakiwałam tylko ja, wskakiwałam też - w zaspy. Widok świeżego, niezadeptanego, skrzącego się w słońcu śniegu już od samego rana gwarantował mi dobry humor. I wywoływał chęć turlania się 😄
UsuńNo coś Ty! Za krótko żeby zdziczeć! A takie krajobrazy rzeczywiście nieczęsto teraz bywają. Ja takich pamiętam wiele, bo wiadomo - pesel z bagażem doświadczeń. Ale takiego czystego piękna nigdy dość! Szkoda, że to było tak daleko, bo chętnie byłabym Twoją ofiarą, na emeryturze przecież mam czas.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia!!!
No dobra, zdziczałam połowicznie 😊. Ale na pewno odwykłam od codziennych kontaktów z innymi ludźmi. Też pamiętam białe i mroźne zimy. Jestem pewna, że spacer w Twoim towarzystwie byłby ogromną przyjemnością!
UsuńWszystkiego dobrego.
Dzięki wielkie za takie miłe słowa! Pozdrawiam prawie świątecznie:)))
UsuńUlcia, to sama prawda, jesteś fajną, dobrą i przemiłą osobą ❤
UsuńCudowne zdjęcia. Tak jak napisałaś, mamy teraz czasy, że na widok śniegu zaczynamy mówić: "Wow, jest śnieg" :) Cieszę się, że odpoczęłaś, ja oglądając te zdjęcia też pozwoliłam odpocząć oczom :)
OdpowiedzUsuńMam to szczęście, że co prawda słabo ale pamiętam długie, mroźne i białe zimy. A teraz to loteria zatem trzeba się cieszyć białą zimą póki trwa. Cieszę się, że dostarczyłam Ci odrobinę przyjemności 😚.
UsuńAleż to było wspaniałe, taki czas, kiedy nigdzie nie trzeba się śpieszyć. Kiedy jest taka piękna zima, (u mnie była też trzy dniowa). Takie spacery to balsam dla duszy i ciała. Och jak chciałabym, żeby wróciła taka mroźna zima chociaż na święta i Nowy Rok. Pozdrawiam i życze wspaniałych dni świątecznych i wszelkiej radości w Nowym Roku.
OdpowiedzUsuńByło cudownie właśnie przez to, że nic nie musiałam. Dzięki tym spacerom wypoczęłam jak nigdy a siedzenie w domu pozwoliło nadrobić stracony przez wiadomo co czas z najbliższymi.
UsuńWszystkiego dobrego również dla Ciebie, z całego serca życzę Ci białych Świąt.
Fantastyczny urlop i przecudne widoki. Taki leniwy czas i to turlanie się w śniegu, ja to nazywam tarzaniem się w śniegu i udało mi się porządnie wytarzać tylko raz w wieku lat ...ho, ho i jeszcze więcej. A jeszcze bardziej ci zazdroszczę tego niespodziewanego urlopu. Mój mam tak wyliczony co do dnia i niemal godziny, że jakby się jeden dzień zaplątał byłabym przeszczęśliwa, a dziewięć to chybabym oszalała z radości. Życzę, aby ósma rano kolejnego dnia nie była godziną niemiłego przebudzenia. Pozostań w tej krainie łagodności jak najdłużej.
OdpowiedzUsuńJa też nie mogłam uwierzyć, że mam jeszcze tyle urlopu no ale dokumentacja nie kłamie 😊. Tarzanie się w śniegu znam doskonale ale teraz nazywam to turlaniem licząc na to, że robię to z odpowiednią dla wieku gracją 😝. Za taką zimą tęskniłam prawie rok! Dziękuję za dobre słowa dotyczące powrotu do pracy, było spokojnie i przemiło, byli też tacy którzy podobno za mną tęsknili hi hi hi.
UsuńMoc pozdrowień.
Bardzo ładne widoki, takie sielskie i relaksujące, aż się chce spacerować mimo mrozu. <3
OdpowiedzUsuńTakie nicnierobienie czasami też jest wskazane i doskonale ładuje baterie.
Bycie gadułą może być kluczowe w braku nudy drogą. ;) Przy mojej ostatniej dłuższej podróży najbardziej dłużył mi się odcinek, gdy siedziałam za kierownicą, tylko patrzyłam, ile jeszcze kilometrów zostało - i ledwo się przesiadłam na miejsce kierowcy, a zaczęły mnie boleć plecy. :P
Ja za to jak przesiadam się na miejsce pasażera to od razu zaczynam jeść i czasem nie przestaję aż do następnej zmiany miejsc 😝. A co do mrozu to na Litwie było tak między -12 a -14 ale prawie codziennie słońce. Dzisiaj rano jak jechałam do pracy było +1 i deszcz i było mi zimniej niż w tym litewskim mrozie 😀
UsuńNo kochana, w takich okolicznościach przyrody to prawdziwie polarny urlop, ale nasyciłaś oczy i dotleniłaś wszystko!
OdpowiedzUsuńTo prawda, dotleniłam wszystko po stokroć, nacieszyłam serce i oczy. Czego chcieć więcej?😀
UsuńNooo, taki urlop to ja rozumiem, i to jeszcze taki "spadający niemal z nieba" jak... biały puszysty śnieg. Masz rację nie ma nic piękniejszego od takich spacerów, i to w takiej atmosferze. U mnie tylko troszkę spadło śniegu i niestety szybko stopniał zostawiając to czego najbardziej nie lubię w takim okresie, szarości, wszędobylskich podgniłych liści, brudu itd. Czekam na taką zimę jak u Ciebie! :) Wszystkiego dobrego.
OdpowiedzUsuńFajnie napisałeś o tym urlopie bo faktycznie spadł mi z nieba niczym ten śnieg i tak samo ucieszył. Mam nadzieję, że piękna i biała zima nie będzie kazała długo na siebie czekać.
UsuńTaki leniwy urlop też jest potrzebny. No i na pewno cieszyłaś się nim dwa razy bardziej, bo przecież był trochę niespodziewany. Kto by tak nie chciał, dowiedzieć się w grudniu, że ma się jeszcze tyle dni niewykorzystanego urlopu...? :D
OdpowiedzUsuńPiękne te śnieżne zdjęcia. Na Kaszubach też było biało, ale brakło mi słońca. Ale i tak zrobiłam fajne zdjęcia. Teraz niestety wszystko już stopniało i za oknem wygląda tak, jakby zaraz miała zawitać wiosna, a ja marzyłam o białych świętach.
Pozdrawiam cieplutko :)
Mam nadzieję, że podzielisz się kadrami z pierwszych kaszubskich podrygów zimy skoro tak ładnie wyszły. Też mam jeszcze w zanadrzu kilka zdjęć zimy w litewskim wydaniu. Też marzę o białych świętach zatem obu nam takich życzę.
UsuńSerdecznie pozdrawiam spod kocyka.
Cisza,biały las i słoneczko jakże Ci zazdroszczę. Ja ostatnio jak obłędzie ciągle gonię. Jak żona wyjdzie ze szpitala to może uda się wyjechać na kilka dni by poszukać białej pięknej zimy. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPrzykro mi z powodu choroby Żony, mam nadzieję, że to nic poważnego. Życzę Żonie szybkiego powrotu do zdrowia a Wam obojgu pięknej i białej zimy oraz wielu sposobności do cieszenia się nią. Wszystkiego dobrego.
UsuńJak tam fajnie, ile śniegu.... i wydaje się takie nieskażone miejsce.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam :)
Było nieskażone dopóki nie porobiliśmy śladów ale powiem szczerze, że czasem było nam żal deptać taki świeży puch aczkolwiek przyjemność z tego ogromna.
UsuńMoc pozdrowień.
Ale super taki nieprzewidziany urlop :) Nigdy nie byłam na Litwie :( Też lubię czasem odpocząć, teraz na przykład mam taki leniwy weekend! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńU mnie weekend pracowity ale nie narzekam. Ja na Litwie bywam często i regularnie a Ciebie zachęcam do wyjazdu tam bo to fajny kraj. No i całkiem blisko 😊
UsuńPiękne zakończenie roku Moniś :) widoki iście katalogowe i to się nazywa zima. My właśnie dziś mieksimy spędzać weekend w Danii a spędzam go w łóżku już tydzień :( Mój koniec roku niestety do najlepszych nie należy... ktoś mi podarował to czego nie chciałam no i niestety mecze się... mam nadzieję że do świąt wyleze z tego i chociaż jakieś pierogi ulepię bo nic więcej nie dam rady zrobić :(
OdpowiedzUsuńO nieee, ale lipa...Współczuję leżenia w łóżku ale ma to też swoje dobre strony. Nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia. Życzę Ci kochana szybkiego powrotu do zdrowia, dbaj o siebie. Ściskam z całych sił.
UsuńPo 10 dniach dzis w końcu wylazłam z domu 🙈 żeby nie zbliżającą się wigilia i brak prezentów pewnie jeszcze bym siedziała w domu... Nie pamiętam kiedy bylam chora i kiedy się tak podle czułam...No ale nie ma co się nad sobą rozczulać tylko rękawy zakasac i święta szykować:)
UsuńBliscy na pewno nie będą Ci mieli za złe brak prezentów ani pierogów, najważniejsze że już lepiej się czujesz i odzyskujesz siły. Dobre samopoczucie jest najważniejsze żeby cieszyć się z tych wyjątkowych dni. Wesołych i zdrowych Świąt.
UsuńPrzepiękne zimowe pejzaże ❤
OdpowiedzUsuńSzkoda, że to już tylko wspomnienie...
UsuńObłędne widoki i przecudna zima.
OdpowiedzUsuńKilkakrotnie podziwiałam.
Serdecznie pozdrawiam:)
Święta u mnie szare zatem bardzo się cieszę, że się tym litewskim śniegiem przedświątecznie nacieszyłam.
UsuńWszystkiego dobrego, moc pozdrowień.
W tej chwili zauważyłam (w komentarzach), że też napisałaś swoich refleksji o Lubece. Zastanawiam się dlaczego nie pojawił się na blogu. czyżby znowu jakiś piskus Bloggera? Oto Twój komentarz - skopiowałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Wesołego po Świętach :). W Lubece byłam kilka lat temu w okresie Świąt Bożego Narodzenia, miasto było świątecznie udekorowane a sercem miasta był bożonarodzeniowy jarmark. Nie do końca podzielam Twój zachwyt tym miastem, z wyjątkiem kadrów z ostatnich zdjęć, na których wąskie uliczki przypominają śródziemnomorskie kraje. Miałam okazję zwiedzić kilka hanzeatyckich, niemieckich miast i Lubeka z całym swoim urokiem wypada przy nich trochę blado. Mam porównanie z innymi, bardziej klimatycznymi miastami i pewnie stąd moja tak słaba opinia. I chyba faktycznie nieszczególnie mi się podobało bo nigdy tam nie wróciłam a do innych ulubionych hanzeatyckich miast tak. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że Ty byłaś zachwycona i spełniłaś jedno ze swoich podróżniczych marzeń. Szkoda, że nie dałaś mi znać, że jesteś tak blisko... Wszystkiego dobrego na ostatnie dni roku, niech magia tego świątecznego czasu zostanie z Tobą jak najdłużej. Uściski.
Nie wiem co się tutaj zadziało? Po napisaniu komentarza zawsze sprawdzam czy się opublikował na blogu i widziałam swój komentarz u Ciebie...Może blogger dzisiaj przeciążony bo każdy nadrabia spowodowane Świętami zaległości :)
UsuńJak tam pięknie! Nie wiem czemu, ale w tym roku widok śniegu rozczula mnie podwójnie. Te gałązki, zaspy, skrzypienie mrozu pod butami. Brakowało mi tego. A te spontaniczne urlopy są cudowne. Fajnie jest czasem iść na żywioł, bez planu :)
OdpowiedzUsuńMnie rozczulał potrójnie bo już dawno śniegu w takiej ilości i częstotliwości opadów nie widziałam. Cieszę się, że się tym nacieszyłam bo teraz u mnie co najwyżej szron a i to rzadko
UsuńMy mieliśmy w zeszłym roku w lutym taki śnieg, było cudownie, biało, mroźno. Zresztą wiesz o tym, bo podczas naszych rozmów bywałam na "górkach" z dzieciakami. My gadałyśmy przez messenger a dzieci zjeżdżały na sankach. Tak bardzo bym chciała, żeby ten covidowy cyrk już się skończył i żebyśmy mogły spotkać się w normalnym świecie, bez testów, bez przymuszania do szczepień, bez kwarantanny :( .
OdpowiedzUsuńWeź nawet nic nie mów. W normalnych czasach za niedługo piłybyśmy wino na Twoich żółtych fotelach dochodząc do siebie po Twoich urodzinach 🥴
Usuń