Spływ Dunajcem. Dwie godziny na tratwie.
Nawet nie będę próbować się tłumaczyć czemu, pomimo obietnic składanych samej sobie, znowu tak długo mnie nie było. Przemilczę ten fakt, bo to już słów szkoda, ale musicie mi uwierzyć, że gdybym każdy zamiar pisania wprowadzała w czyn, działo by si…