Nie płacz, że coś się skończyło. Ciesz się, że Ci się to przytrafiło. ( G.G. Márquez )

środa, 19 kwietnia 2017

...


MILA  01.09.2006 - 13.04.2017

W czwartek 13.04 zawalił mi się świat...

23 komentarze:

  1. Bardzo współczuję :(
    to bardzo przykre kiedy odchodzą od nas czworonożni przyjaciele :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężka sprawa... Przytulam i współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak bardzo Ci współczuję. To była twoja wierna towarzyszka. Wiedziałaś jakim uczuciem darzę Twoją Milę. W ostatnim komentarzu miałam Ciebie zapytać co u niej słychać.
    Mo, mocno Cię przytulam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykro mi Monika, wiem jak bardzo kochałaś tę istotkę

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi bardzo i współczuję bardzo dobrze rozumiem Twoją stratę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem , co teraz czujesz... to tak jakby jakaś cząstka umarła w sercu i nie da się tego niczym zastąpić. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna istota. Bardzo Ci współczuję.
    Sama kiedyś miałam pieska i traktowałam go jak członka rodziny, więc doskonale wiem co czujesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam ból po stracie towarzysza, psy żyją zbyt krótko w stosunku do nas...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromnie współczuję.... wiem co to znaczy, niedawno (2014) straciliśmy nasze psiątko po 15 latach bycia razem, a ja byłam wtedy w USA i nawet się nie pożegnałam... :(((((((
    Strasznie, ale to strasznie mi przykro z powodu MILI. Teraz nasze pieski podróżują razem....

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję. Nie rozpaczaj,że coś się skończyło, bo na zawsze istnieje w twojej pamięci...

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuje Ci :( Jesteśmy z Tobą, wszystko się jakoś ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moniś współczuję i ślę przytulasy. Wiem, że to nie tylko pies. Dla mnie mój kot jest jak moje 6 dziecko, dlatego wierzę,że zawalił Ci się świat :( . Tyle razem przeżyłyście <3 .

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi przykro. Zwierzaczki są dla nas jak członkowie rodziny.
    Przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam ten ból i bardzo, bardzo mi przykro, że straciłaś Milę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo współczuję, mam nadzieję, że się nie męczyła :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Droga Mo!
    Jestem załamana ponieważ moja Bellusia jest bardzo chora. Codziennie otrzymuje kroplówkę, zastrzyki. Miała zrobione badania, USG w jej brzuszku jest zbyt wiele podejrzanego płynu, który denerwuje panią doktor.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie zaglądałam, a tu taka przykra wiadomość. Bardzo współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ehh wiem co czujesz, szkoda, ale niestety tak świat jest złożony, umierają ludzie, umierają psy, wszystko po jakimś czasie umrze...

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.