Nie płacz, że coś się skończyło. Ciesz się, że Ci się to przytrafiło. ( G.G. Márquez )

czwartek, 2 maja 2013

Stary Harry czyli diabelska kontrabanda.

  Old Harry Rocks to kredowe klify położone niedaleko Poole i Bournemouth. Są one częścią turystycznego szlaku na południu Anglii - Coast Path a także tworzą fragment Wybrzeża Jurajskiego.




 Wybrzeże Jurajskie składa się z klifów będących tworami triasu, jury i kredy z ery mezozoicznej sprzed 180 milionów lat. Odznacza się bogactwem unikalnych utworów geologicznych będących przykładem różnorodności form krajobrazowych.




 Śliczne miejsce, jedno z najładniejszych w całej Anglii. Momentami od wysokości klifów potrafi zakręcić się w głowie. Od rozciągającego się dookoła widoku też. Nic dziwnego, że w 2001 r. Wybrzeże Jurajskie umieszczone zostało na liście światowego dziedzictwa  UNESCO. Moim zdaniem całkowicie zasłużenie bo to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Byłam tam kilkakrotnie. I za każdym razem wracałam bardziej zachwycona.



   Spacer po klifach naprawdę robi niesamowite wrażenie. Natura jest największym artystą, potrafi stworzyć cuda i tam widać to w pełnej okazałości.

 

  Zważywszy na jakość i wyjątkowość utworów geologicznych Wybrzeże Jurajskie jest przedmiotem licznych badań międzynarodowych. Ekipy przyjeżdżają z całego świata aby na własne oczy przekonać się o wyjątkowości tego miejsca.


 Zdjęcie chyba nie do końca odzwierciedlają wysokość klifów. Ale wierzcie mi, tam jest naprawdę wysoko i spoglądanie w dół pozostawia niezapomniane wrażenie. A największym z wrażeń jest zachwyt bo miejsce jest naprawdę cudne.


 
  Nazwa Old Harry Rocks pochodzi prawdopodobnie od imienia słynnego pirata z Poole - Harry'ego Paye'a, który miał w okolicach skał swoja bazę i gdzie ukrywał zdobyte podczas grabieży łupy. Tak mówi jedna wersja. Wg drugiej wersji ludzie mieli mawiać, iż dawno temu sam diabeł spał na skałach i dlatego nazwano je Old Harry Rocks - dawno temu w Anglii, aby nie wymawiać przerażającego słowa diabeł Anglicy używali określenia Old Harry.




  Niestety jest też smutna historia związana z klifami. Ze względu na swoją wysokość, a jednocześnie na to, że są łatwo dostępne dla każdego, klify Old Harry upodobali sobie samobójcy. Każdego roku wiele osób decyduje sie na taki ostateczny skok właśnie tam. Czasami można zauważyć bukiety kwiatów rzucone do wody albo pozostawione na brzegu klifu jako gest pamięci dla tych, dla których widoki klifów były tymi ostatnimi w życiu...



24 komentarze:

  1. Piękne te klify! I bardzo udane zdjęcia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kilku lat sie wybieram i wybrac nie moge. Robia wrazenie, z moim lekiem wysokosci, pewnie bym sie Tam czolgala;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam lęku wysokości a i tak czasami podczołgiwałam się na skraj klifu i spoglądałam w dół:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne widoki. Tylko raz miałam okazję zobaczyć białe klify Anglii, było to w Dover, ale nie mieliśmy czasu aby się nimi nacieszyć. Mam nadzieję że będzie jeszcze ku temu okazja. Pozdrawiamy :) bardzo ciekawy blog, czekam na kolejne wpisy

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest to , o czym też marzę i jeszcze o krajach skandynawskich.Bardzo ciekawy blog, czekam na kolejne relacje z podróży.

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam klifami absolutnie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite miejsce. Wybieram sie latem do Anglii i musze postarac sie to zobaczyc na wlasne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowite klify. Pewnie na żywo robią dopiero wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe widoki, takie klify robią niesamowite wrażenie. Zdjęcia niestety nie oddają wysokości w porównaniu do tego jak się stoi nad urwiskiem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz jeszcze są, czas jest jednak nieubłagany i robi swoje. Takie rzeczy niszczeją i rozsypują się powoli. Erozja jest powolna ale pracowita.
    Pozdrawiam:)
    P.S. Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne widoki, to zawsze zapewnia Anglia, mimo, że z pogodą kuleje, to dowód na to, że czasami warto zaryzykować i nawet w deszczu pozwiedzać piękne miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  12. widoki zapieraja dech w piersiach! gorzej jesli ktos ma lek wysokosci ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym się tam znaleźć pewnego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  14. coś pięknego! Za każdym razem jak widzę takie dzieła matki ziemi, zastanawiam się jej siłą :) coś niesamowitego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fakt. Robi wrażenie. Byłem - widziałam (wszak mieszkam 60 km od tego miejsca to wstyd było nie zobaczyc :) )
    Ogólnie całe południowe wybrzeże Anglii jest niesamowite!
    A wszystko zaczyna się w okolicach Dover. White Cliffs of Dover mają te same geologiczne pochodzenie co Old Harry Rocks ale są wyższe. Pięknie witają gości z Europy którzy promami zjeżdżają się na Wyspy.
    Wybrzeże Somerset jest mega na kozaku i można tam spotkać wszystko od piaszczystych spokojnych długich plaż jak w Costa del Sol do takich klifów w okolicach Poole. Dalej na zachód: Devon, MAGIA i najbardziej czarujące nadmorskie mini miasteczka ulokowane na skałach czy w ujściach rzek. A jeszcze dalej na zachód Kornwalia. I cała Kornwalia, nie tylko jej wybrzeże, jest chyba najpiękniejszym miejscem w UK.
    :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam lęk wysokości, więc wolę jednak podziwiać u Ciebie na zdjęciach, a szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne miejsce! Niestety ja mam lęk wysokości :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia uwielbiam takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze bardziej korci mnie do zrobienia sobie autobusowo-pociągowo-pieszej wycieczki po prowincjonalnej Anglii.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię patrzeć na klify na zdjęciach... sama bym na nie nie weszła ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. piękne, białe skały, ale jak dziedzictwo to wspinać się na nich nie da :>

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię oglądać klify, robią wrażenie. Zdjęcia świetne:)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.