Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Wrześniowo - rowerowo.

Wrześniowa aura dopisała mi w tym roku. Hiszpański koniec lata sprzyjał rowerowym wycieczkom, z czego z wielką radością korzystałam. Co prawda widoki bywały monotonne a przesuwający się krajobraz miał jedną cechę wspólną - morze - to nie narzekam :…

Ta dam...Amsterdam! Grudniowy spacer

W Amsterdamie spędziłam jeden, ale za to intensywny dzień. Był koniec grudnia i pierwsze wrażenie jakie pamiętam, to przejmujący chłód. Nie wiem czym to było spowodowane, bo zdecydowanie zimniej było w Polsce lub w Niemczech - skąd wybrałam się n…

Mojacar i nuda :)

Nie jestem fanką rutyny i wiedzą o tym wszyscy, którzy mnie znają. Fajnie, jak pewne rzeczy i sprawy toczą się swoim niezmiennym torem i są uporządkowane - wtedy jakoś tak na duszy bezpieczniej i spokojniej. Niemniej jednak bardzo często najzwycz…

Welcome to London City.

Podczas niedawnego pobytu w Hiszpanii pojawiła się możliwość spędzenia weekendu w Londynie. Co prawda byłam tam kilkakrotnie ale nie byłabym sobą, gdybym nie skorzystała ze sposobności i nie wykorzystała okazji. Uwielbiam Londyn i panującą tam at…