Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


Volubilis. Ślady Rzymian w krainie tadżinu i miętowej herbaty

O Maroku można mówić długo i ciekawie bo wizyta tam i podróż po tym egzotycznym kraju jest szeregiem niezapomnianych i przygód, i doświadczeń. Tutaj tradycja miesza się z nowoczesnością a surowa natura tworzy wspaniałe krajobrazy, będące tłem dla t…

Ja na to jak na lato!

Dacie wiarę, że ja, jak by nie było optymistka, skreśliłam tegoroczne lato zanim nawet się zaczęło? Nie dałam mu szansy pokazać, że może być gorące, przyjemne i miłe, zapomniałam o wszystkich dobrodziejstwach, które ze sobą niesie i tak po prostu b…

Bezsenność na Lofotach

Z czeluści blogowego archiwum wpisów, które miały powstać a nigdy nie powstały, wyciągam dzisiaj ten o Lofotach. Tytuł wymyśliłam, bagatela!, półtora roku temu, tyle trwało żeby ten wpis doczekał się czegoś więcej, jak widać w ogóle mi się nie spi…