Cieplejszy wieje wiatr.
Unosi mnie dwa metry nad ziemią. Łapię go w żagle. Coraz trudniej usiedzieć mi w domu. Czasem jestem nazywana podróżniczką, czasem powsinogą, i szczerze mówiąc to drugie określenie chyba lepiej do mnie pasuje. Nie mam złudzeń. Gdy robi się cieple…