Czytam, więc jestem, uwielbiam się przemieszczać, i nie ważne czy samolotem, czy rowerem,zapamiętywać chcę - sercem i aparatem, a żyć nie mogę bez książek, podróży, roweru, spacerów, rozmów i moich licznych pasji. Dzięki hektolitrom herbat wszelakich wypijanych codziennie trzymam się jakoś w pionie:)

W razie pytań lub chęci kontaktu: malamo@op.pl :)

Warto przeczytać


27/07
2026

Weekend w Trójmieście

 Jeden z minionych weekendów obfitował w wiele fajnych, radosnych i emocjonujących chwil bo wyskoczyłam sobie do Polski. Wiem, że niepełne trzy dni nie są nie wiem jak wielkim powodem do ekscytacji ale cóż, mnie ekscytowały tym bardziej, że plany miałam zacne i cóż z tego, że napięte? Fajnie wcisnąć pauzę w dobrze znanej i powtarzalnej codzienności, chwała niech będzie samolotom i temu, że mam blisko do lotniska i tutaj, i w Trójmieście. To zdecydowanie wszystko ułatwia, jestem tutaj i raptem trochę ponad godzinę lotu a moje tutaj jest gdzie indziej. Nie zdążę usiąść wygodnie w samolocie a już trzeba wysiadać a ta szybkość całego przedsięwzięcia sprawia, że takie "wyskoki" urządzam sobie regularnie.

 Od czego zaczęłam przygodę? Zanim spojrzycie na poniższe zdjęcie możecie próbować zgadywać ale Wasze szanse, za co przepraszam, oceniam na znikome. Mała podpowiedź: pisze to zadeklarowana i świadoma tej zalety głodomorka. 

 Na pierwszy rzut kupiłam cztery, z czego trzy dla siebie, pierwszą wciągnęłam od razu przed piekarnią a kolejną chwilę później. Z radością Was informuję, że przez trzy dni zjadłam tych jagodzianek kilkanaście, przestałam liczyć po czterech zjedzonych pierwszego popołudnia. Moje do nich uwielbienie niech potwierdza to, że jeszcze kilka zabrałam do Niemiec. Zdecydowanie częściej niż fajnie Cię widzieć słyszałam, żebym sobie wytarła fioletowe usta i pytanie czy jeszcze mnie nie mdli. 

 Głównym powodem wizyty był koncert Grzegorza Turnaua, którego lubię od lat bo jeszcze od czasów liceum. Byłam już na kilku Jego koncertach ale ten był pierwszym po tak długiej przerwie. Było to wspaniałe wydarzenie, na scenie letniej, nad głową miałam niebieskie niebo i słońce pomimo prognoz zapowiadających ulewny deszcz a ze sceny, którą miałam przed sobą w odległości dziewięciu rzędów, płynęły dźwięki a z nimi cudowne emocje. Cieszę się, że jeśli chodzi o muzykę Turnaua to zachwyca mnie tak jak dekady temu a w kwestii mojego nią zauroczeniu nic się nie zmieniło.

 Plany na te dni mialam zacne, zdecydowanie przewyższające możliwości czasowe, bo w ogóle do mnie nie docierało że mam tylko weekend z nawiązką. Po przylocie okazało się, że najchętniej to bym tylko siedziała na balkonie, odpoczywała i wcinała jagodzianki. Udało mi sie wyskoczyć na moment do księgarni, do kawiarni z koleżanką i na rybę, oprócz jedzenia i odpoczywania robiłam niewiele więcej. Z racji koncertu przemaszerowałam przez Gdańsk zachwycając się miejscami, które widziałam miliard razy. I chociaż powrót do domu trwał dużo dłużej niż to było w planach to prawie trzygodzinne opóźnienie samolotu pozwoliło mi przez te trzy dni przeczytać całą książkę, zatem nie ma tego złego.

 Gdzie tylko się dało chodziłam na nogach co pozwoliło mi cieszyć się latem, które w Trójmieście jest najpiękniejsze na świecie. I chociaż "wyskakiwanie" na koncert, na który trzeba dolecieć samolotem brzmi nieco burżujsko gdy się o tym czyta to nie zapominajcie proszę, że piszę to ja, osoba potrafiąca iść dwanaście kilometrów pieszo tylko po to, żeby zaoszczędzić na taksówce ( o czym pisałam TUTAJ ). Jestem zadeklarowaną fanką oszczędzania na rzeczach zbytecznych i w ogóle niepotrzebnych no ale czego jak czego ale koncertu Grzegorza Turnaua i jagodzianek potrzebowałam jak niczego na świecie! Na własnym szczęściu i pełnym brzuchu oszczędzać nie będę.

 Jak Wam mija lipiec moi drodzy, oprócz tego, że zapewne za szybko? Mieści Wam się w głowach, że już niebawem powitamy sierpień? Cokolwiek robicie czerpcie z tego dużo frajdy bo lato nie będzie niestety trwało wiecznie, musimy je pożegnać z przeświadczeniem, że było fajne i niezapomniane a my robiliśmy wszystko, żeby czerpać z tych cudnych dni do cna! Uściski przegorące!



Komentarze

  1. No Ty to umiesz zaplanować atrakcje!
    Jagodzianki, to must have każdego lata, tez jadłam!
    Fotki piękne, zatęskniłam za Gdańskiem!
    Musze namówić mojego kierowcę , a może pociągiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że pociągiem jeśli macie fajne połączenie. Obydwoje odpoczniecie w podróży. Trójmiasto to zawsze jest dobry pomysł aczkolwiek polecam po sezonie, jest zdecydowanie spokojniej.

      Usuń
  2. Kupiłaś mnie tymi jagodziankami :D No i narobiłaś mi smaka... Uwielbiam Gdańsk, chętnie bym tam wróciła :) Miło było też dowiedzieć się, że Grzegorz Turnau znów występuje na scenie, bardzo lubię jego twórczość! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsza całkowicie autorska płyta Turnaua po 11 latach, stąd też trasa koncertowa. Jak tylko usłyszałam o koncercie w Gdańsku to wiedziałam, że takiego wydarzenia nie mogę przegapić. Poszukaj koncertów w swojej okolicy i idź, Turnau zachwyca tak jak dekady temu a nowa płyta jest przepiękna zarówno jeśli chodzi o muzykę, jak i teksty piosenek.
      Szukaj biletów 😊

      Usuń
  3. Jedno z moich ulubionych miejsc w Polsce! W Gdańsku studiowałam. Przypomniałaś mi, że dawno tam nie byłam.
    Fantastycznie czas spędziłaś! Buziaki 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim razie warto zabrać tam dziewczyny? Trójmiasto to super pomysł na wakacje chociaż Wy pewnie na brak takowych narzekać nie możecie.
      Pięknej końcówki lipca.

      Usuń
  4. Dobra jesteś w jedzeniu jagodzianek! Ja jem jedną i już jestem zasłodzona. No, ale dawno ich nie jadłaś, to jesteś usprawiedliwiona i może nie wejdą w boczki. A zdjęcia najstarszej części Gdańska super. I nigdy ich dość, bo ta część miasta jest uzależniająca!
    Pięknej pogody na letnie wypady życzę i całusy zasyłam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wejdą w boczki? Chyba nie znasz moich boczków 😛. Wejdą aż miło ale średnio mnie to martwi, żeby nie napisać, że w ogóle 😀. Tyle razy byłam w Gdańsku a jednak zawsze się zachwycam i sama sobie zazdroszczę, że to moje strony. Od dzisiaj kolejna odsłona upalnego lata i wracają najpiękniejsze dni.
      Buziaki Uleńka, zmykam huśtać się na balkonie.

      Usuń
  5. Niedawno mieliśmy przyjemność zwiedzania Gdańska. To miasto może zauroczyć, nie mogliśmy się zdecydować ani na podróż do Gdyni ani do Sopotu, bo ciągle coś chcieliśmy zobaczyć czy zwiedzić. W dodatku mieliśmy wyjątkową przyjemność spotkać się z Gosią. To było kilka bardzo miło spędzonych dni. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Gdańskiem trzeba się zachwycać na spokojnie, myślę że dobrze zrobiliście zostając tylko w Gdańsku chociaż jako gdynianka polecam Gdynię na następny raz. Oby niebawem 😊.
      To cudowne, że spotkania blogerów zyskują na popularności bo jak wiesz, sama jestem ich fanką.
      Czwartkowe serdeczności u schyłku lipca.

      Usuń
  6. Nigdy jeszcze nie byłam na koncercie GT, choć lubię go słuchać. Doskonale jednak rozumiem tę nieprzepartą potrzebę zobaczenia i posłuchania swego idola, niezależnie od lokalizacji wydarzenia. No i nie wiedziałam, że mamy tak dobre jagodzianki:) nie jadłam ich od lat :) Gdańsk jest przepiękny, najpiękniejsze miasto na świecie, bo moje:) ale zdecydowanie wolę je obchodzić poza sezonem. Te tłumy turystów mnie irytują, choć i ja należę do tych tłumów w Krakowie, Rzymie, Paryżu ....itd.
    Jak wiesz, lato- a raczej temperatury wysokie mnie wykańczają (moje serce i głowę) więc wyczekuję września. I dobrze, bo jedni lubią upały, a inni nieco niższe temperatury. Na szczęście dla mnie tegoroczne lato, jak dotąd w Polsce nie dało się zbyt mocno we znaki, więc nie mam powodu do narzekania. Ja wyczekuję września i powrotu podróżowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię upały ale najdłuższy tegoroczny urlop zaplanowałam na wrzesień z nadzieją, że będzie mniej tłoczno. No i większość ludzi będzie już po urlopach a ja dopiero będę się pakować. U mnie tegoroczne lato jest wspaniałe bo niespotykane dotąd upały mieszają się z chłodniejszymi dniami co pozwala od tego ciepła odpocząć a później znów się cieszyć tropikami. Podoba mi się taka równowaga.
      Trójmiejskie jagodzianki są najlepsze a to, że nie jadłaś ich od lat wydaje mi się niewiarygodne 😀

      Usuń
  7. Monia! Gdańsk jest jednym z najpiękniejszych polskich miast. Ty zaprezentowałaś go po mistrzowsku. Każde zdjęcie wywołało mój zachwyt i f "skradło serce". A to z malwami jest przepiękne, bo już te kwiaty mają w sobie niezwykły urok i kojarzą się z tradycyjnym, polskim wiejskim domem oraz pięknym latem.
    Też uwielbiam Grzegorza Turnaua. Ten jego charakterystyczny styl, ciepły głos i wyjątkowe aranżacje sprawiają, że do tych utworów po prostu chce się wracać i bez końca słuchać.
    Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncert Grzegorza Turnaua był przewspaniały, piękna muzyka, cudowny głos, anegdoty z życia piosenkarza wplatane między utworami a do tego zachodzące słońce w tle.
      Również uwielbiam malwy bo kojarzą mi się z beztroską wakacji i radością lata, ich widok zawsze wzbudza we mnie nostalgię.
      Pozdrawiam Cię Łucja przeserdecznie i życzę Ci pięknych sierpniowych dni.

      Usuń
  8. Świetne miejsce na wycieczkę

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

DZIĘKUJĘ ZA CZAS POŚWIĘCONY NA MOJĄ RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ. KAŻDY KOMENTARZ MNIE CIESZY I ZA NIE RÓWNIEŻ SERDECZNIE DZIĘKUJĘ.